wtorek, 8 marca 2016

Rozdział II

Wracałam właśnie  z fioletową jedwabną sukieneczką , miałam jeszcze dwie godziny wolnego czasu.  Poszłam do central parku,  w którym stała moja ulubiona kamienna ławeczka. Często tam siadałam i szkicowałam.  Tym razem dzień był ciepły , słoneczny przez co wszędzie widać było dzieci skaczące na skakankach lub ukrywające się w cieniach drzew.  Uśmiechnęłam się do siebie przypominając własne dzieciństwo .
- Witam rogatego byka. - usłyszałam głos Simona.  Był wampirem , ale zachowywał się jak człowiek.  To nas łączyło.  Posłałam mu rozbawione spojrzenie.
- Serio ? Lepszego przezwiska nie umiesz wymyślić ?
- Miałem na to trzy sekundy.  - obruszył się - A ty jakie wymyśliłaś?
- Trup wegetarianin.  - wyszczerzyłam się a on płakał ze śmiechu.
- O co chodzi ?
- Mówisz na mnie ale te wszystkie geny chyba trochę cię upośledziły.

Poklepał mnie po głowie mając współczującą minę.
- No wiesz... - powiedziałam
-  Tak tak. Nie spodobało ci się.  Ale czasami trzeba znosić rzeczy których nie chcemy.  Tak jak ja mój romans z Camille zakończony totalną klęską.
- Przy niej zachowywałeś się jak pies.  Naprawdę.  Gorzej niż Acher czy ten drugi.
- Masz coraz bardziej złośliwy języczek.  Ale zwale to na dojrzewanie.  - odpowiedział  z podniesioną głową.
-  Spotkałam dzisiaj Nocnego Łowcę. Jak mnie zobaczył chciał pozbyć się mnie , ale bał się swojej dziewczyny,  albo siostry.  Przysięgam .
- Niektóre kobiety bywają brutalne. - wzdrygnął się a ja zaśmiałam.
- Mama przedstawi mi dziś jakąś ważną osobę.  Ciekawe kto to.
- Nie dowiesz się jak tam nie pójdziesz niby zbieraj się.  - wstałam niechętnie i ruszyłam w stronę domu.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Rozdział I

Stałam przed lustrem u podziemnego fryzjera. Mama miała dzisiaj ważnego gościa przez co musiałam się postarać o swój wygląd. Patrzyłam się tępo w swoje odbicie w lustrze. Widziałam tam szesnastolatkę o rudych, długich lokach opadających na szczupłe ramiona. Miała bladą cerę, duże oczy o kolorze trawy, delikatne usta. Była okropnie niska. Najgorsze było to, że gdy miała zbyt mocne uczucia z jej głowy wyrastały delikatne czarne zakręcone rogi, tak, to pozostało jej po demonicznym ojcu. Jednak każdy którego spotkała zachwycał się nimi. Z rozmyślań wyrwał ją dotyk grzebienia. 
- Co panienka sądzi? - zapytał kobiecy głos . Miałam związane włosy w koka zrobionego z dobieranego warkocza. Niektóre włosy przy twarzy zostały rozpuszczone. Uśmiechnęłam się niepewnie. 
- Przeszła pani sama siebie.  - powiedziałam cicho. Zapłaciłam i poszłam do mojego ulubionego sklepu z ciuchami. Ostatnio widziałam tam delikatną sukienkę z koronkowym dekoltem. Miałam nadzieję że wciąż tam jest. Wbiegłam do sklepu, poczułam jakiś słodki zapach. Nie musiałam się pożywiać energią ludzi i zwierząt.  Jednak nadal ich czułam . Nefilim. 
- A kogo my tu mamy? - usłyszałam męski niski głos, który rozbrzmiał obok mnie. Odwróciłam się przerażona. 
- Mnie.- odpowiedziałam najodważniej jak mogłam.
- Demonica. No no no. Demon kochający sklepy z ubraniami. Rzadkie zjawisko. - stwierdził chłopak. Był wysoki, szczupły i okropnie przystojny . Miał złote kręcone włosy, które miały taki sam kolor jak oczy. Był blady , ale rumieńce na jego twarzy dodawały mu kolorów.  Wyglądał jak anioł,  jednak postawa i ironiczny uśmiech rozbijał to wrażenie. 
- Jestem w połowie demonem.  A poza tym nie  powiedziałabym abym była z tego dumna. - odpowiedziałam patrząc mu prosto w oczy. 
- Najchętniej rozprawił bym się z tobą , ale moja siostra nie będzie zachwycona jeżeli zrobię to w jej ulubionym butiku. - przewróciłam oczami i poszłam szukać tej przeklętej kreacji.  
- Współczuję tej biedaczce.  - mruknęłam pod nosem.
- Jace!  Przynieś mi tą sukienkę z falbankami przy biuście!  - krzyknęła jakaś dziewczyna.  Zobaczyłam że chłopak który jej groził zmierza w kierunku wieszaków przrklinając swój los.  Nie mogłam wytrzymać i zachichotałam. 
- Odwołuje to. Żałuję jego.  - parsknęłam śmiechem. 

Prolog

Świat nie jest taki jaki wy znacie. Mój jest pełen rozlewu krwi , nieszczęść,  smutku i miłości.  Kim jestem ? Mam na imię Clarissa Gray ale wszyscy mówią mi Clary.  Jestem przybraną córką Tessy Gray.  Tak samo jak i ona jestem demonem,  przynajmniej w połowie. Druga połowa jest rozdrobniona na jeszcze mniejsze . Mam w sobie faerie,  wampiry,  wilkołaki i to jest chyba najgorsze... krew Nefilim.

- -------------------------------------------------------------- -
Hej :) chciałam wam przedstawić moją opowieść opierającą się na Darach Anioła.  Będą tam występowały te same postacie jednak nie całkiem odwzorowane.